Zeznanie świadka: George

Poniżej publikujemy wywiad z Georgem, świadkiem morderstwa Maxwella Itoyi, z którym nasza grupa była w stałym kontakcie. Pytania zadają pracownice/y Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która wówczas zadeklarowała wsparcie w sprawie przeciwko policji. Poniższe zeznania nie zostały złożone w sądzie. Wynikało to z sytuacji, w której ani sąd, prokuratura lub jakakolwiek inna władza nie zagwarantowała bezpieczeństwa zastraszonym świadkom na czas procesu. W rezultacie, świadkowie obawiali się, że skutkiem ujawnienia się i złożenia zeznania będzie deportacja w wypadku osób bez papierów, ukaranie przez odebranie wizy/odmówienie wizy w przyszłości lub odwet ze strony policji. Gwarancja bezpieczeństwa ze strony władz była postulatem licznych demonstracji i oświadczeń – zarówno ze strony oddolnej międzyetnicznej grupy, która wywiązała się po śmierci Maxa- „Solidarni z Maxem”, jak i międzynarodowych grup, pikietujących wówczas ambasady i konsulaty polskie. Prawo polskie nakazuje wydać tymczasowe pozwolenie na legalny pobyt w Polsce osobom uczestniczącym w postępowaniu sądowym. W braku takiego zapewnienia ze strony władz, czy choćby publicznego oświadczenia prokuratury, że zgłaszających się świadków chroni prawo, migranci obawiali się składania zeznań przeciwko policji. Wywiad sugeruje, że zagrożenie odczuwane przez świadków było niezrozumiałe dla pracownic/ków Helsińskiej. W rezultacie, śledztwo w sprawie morderstwa Maxwella Itoyi zostało umorzone w wyniku braku dowodów innych od jednobrzmiących zeznań policji. Pytania zadawane w poniższym wywiadzie bywają w miejscach tendencyjne – wychodzą z perspektywy wówczas szeroko promowanej policyjnej wersji wydarzeń.

 

George

 

Czy ty byłeś złapanym przez policje w niedzielę? Tak?jarmark5
G: tak.

 

I czy możesz nam opowiedzieć co się zdarzyło w niedzielę rano od momentu kiedy przyjechała policja?

 

G: Właściwie nie było mnie tam od samego początku, opowiem co mnie sie przydarzyło. Rano, nie wiem o której, 10, może 9:30 rano… Kiedy byłem na stadionie, na stadionie ludzie sprzedają Nike i Adidas. Kiedy policja przychodzi ludzie którzy mają dobra zamykają swoje samochody. Nie wiedziałem że policja przychodzi, więc kiedy zobaczyłem że ludzie zaczynają biec stałem przed PKP. Stałem i Maxwell stał obok mnie. Więc nie wiedziałem czy to była policja czy nie, bo oni…

 

[przyp. red. Informacją powszechną na stadionie X-lecia był układ między policją a handlującymi. Policja pobierała opłaty od sprzedających podróbki, bez pozwolenia, z samochodów zaparkowanych wzdłuż drogi. Czasami haracz policja pobierała w postaci towaru- wybranych przez siebie butów, koszulek itp. Funkcjonariusze w mundurach i bez byli na stadionie codziennie. Od czasu do czasu policja urządzała „łapanki” – wtedy właśnie wyłapywała poszczególne- często przypadkowe- osoby, kontrolowała papiery i stawiała zarzuty. Nadchodzące zamknięcie stadionu X-lecia powodowało że wygodny układ policji również dążył do końca. W tym właśnie kontekście, policyjny rasista Artur Brzeziński, który według świadków wcześniej dawał wyraz swojej nienawiści wobec czarnych ludzi, pozwolił sobie na tak radykalny czyn.]

 

Tak…

 

G: Byli ubrani w zwykłe ubrania. Więc ludzie biegli, a ja stałem. Kiedy ludzie biegli, polacy, wszyscy biegli, ja nie biegłem. Zobaczyłem jednego mężczyznę który do mnie podchodził. Podszedł do mnie i mnie popchnął o tak… popchnął mnie i chciał mnie zakuć w kajdanki. Byłem tym zszokowany, Maxwell był koło mnie. Więc kiedy zobaczył że ktoś chce mnie zakajdankować… ale ja nie wiedziałem że on chce mi założyc kajdanki. Moje ręce były o tak… Ktoś jeszcze podszedł od tyłu, a ja złożyłem moje ręce. Podałem mu je wysoko, żeby mnie zakuł. Maxwell podszedł od tyłu i zapytałm sie “co on zrobił, on tutaj stoi, ludzie których gonicie, on nie jest z nimi, dlaczego chcecie go aresztować?”. Na to co powiedział Maxwell zrozumiałem że mnie aresztują, miałem już obie ręce w kajdankach. Kiedy zobaczyłem policjanta on już wyjął broń kiedy Maxwell do niego mówił. Pytał go dlaczego zaaresztował niewinną osobą. Usłyszałem z tego co mówił policjant tylko “odejdź”, więc kiedy on powiedział po polsku “odejdź”, Maxwell stanął dalej. Wtedy podszedł policjant i usłyszałem odgłos broni. Myślałem że to we mnie, byłem zmieszany, myślałem że to było we mnie. Więc kiedy Maxwell upadał było to zaraz obok mnie. Więc policjant który mnie zakuł przyszedł od tyłu. Widziałem innego policjanta który podszedł. Powiedział “weź broń, to nie jest sprawa broni”. Ale kiedy on to powiedizał Maxwell był już w kałuży krwi. Byłem w szoku. Więc ten inny policjant, który wkładał moją prawą rękę w kajdanki, pytał tego drugiego policjanta który go zastrzelił, pytał “co robimy, co robimy”. Ten który strzelił odłożył broń. Jego kajdanki były na mnie, podszedł i zdjął ze mnie kajdanki. Do tego czasu widziałem tego drugiego policajnta, który zakładał mi na drugą rękę kajdanki że chciał uciec. Jak zdjęli kajdanki powiedziałem “zabiliście mojego brata, to ja następny?” to jest to co mówiłem. Sprawdziłem czy mogę podejść i pomóc zatamować krew. Ale policjant wyjął broń i wycelował we mnie. Wszyscy krzyczeli, poczułem że zmierzam tą samą drogą co Maxwell więc się oddaliłem. Mój przystanek był nie daleko. Więc szybko wsiadłem do autobusu odjechałem. Więc kiedy wyjeżdżałem nie było zamieszek. Jak wróciłem do domu obejrzałem telewizję, oraz odbierałem telefony od ludzi. Pytali czy jestem na stadionie, mówiłem że nie, ale byłem. Pytali co się stało, opowiadałem co sie stało przed moimi oczami. Więc to było to co widziałem. Potem słyszałem o policji walczącej, o zniszczeniach i krwi. Ale tego nie było. Maxwell był zastrzelony. Wcześniej nie było żadnej bójki. Wiem ze Maxwell został zabity na moich oczach, nie było walki. Więc to co potem widziałem w telewizji, i to co mówili ludzie. Że były walki na stadionie… tak nie było.

 

stadion10I ty byłeś jedynym który był zatrzymanym przez policję?

 

G: Widziałem wielu czarnych. Ale osobą która była zakajdankowana – to byłem ja. Kiedy mnie zakuto nikt nie walczył z policją, ja tylko stałem. Więc kiedy policjant wkładał mi kajdanki, ten stał ze mną. Wtedy Maxwell zapytał “dlaczego aresztujecie niewinnego mężczyznę” to wtedy policjant wyjął broń. W ciągu kilku sekund usłyszałem strzał i byłem zmieszany.

 

Ale jak długo rozmawiali policjant i Maxwell? Czy to było tylko jedno słowo czy to była dłuższa rozmowa?

 

G: Nie mogę powiedzieć… Nie więcej niż minutę. Bo kiedy on do mnie podszedł, złapał mnie mocno… wtedy już byłem pogubiony i nie do końca wiedziałem co sie działo, wtedy od tyłu podszedł Maxwell. Wtedy zapytał “dlaczego chcecie go aresztować”, stad wiedziałem że chcą mnie areztować, podniosełm ręce, i stąd wiedziałem że to była policja. Kiedy jeden zakładał kajdanki drugi wycelował w Maxwella.

 

W maxwella czy w ciebie?

 

G: Wycelował w Maxwella “odejdź” i po sekundzie usłyszałem “bum”, usłyszałem odgłos strzału a Maxwell upadł. Więc to był jedyny człowiek, podszedł do drugiego policjanta i powiedział “uspokój się” i patrzył się na niego. Bo nie mógł podejść bliżej. Wszyscy, wietnamczycy, wszyscy… W tym miejscu… Więc ja stałem potem kiedy usłyszałem Maxwella upadającego koło mnie… Powiedziałem “następny będę ja”. Drugi policjant powiedział “co robimy”. Ten policjant który zastrzelił Maxwella schował broń, podszedł i zdjął ze mnie kajdanki i oddał drugiemu policjantowi. Ten drugi chciał jakby uciec. Maxwell leżał w tym samym miejscu, więc kiedy chciałem do niego podejść… wycelowano we mnie broń. Nikt nie mógł podejść. Wtedy poczułem duże zagrożenie, i że muszę wsiąść do autobusu. Tylko 5-6 metrów, i pojechałem prosto do domu.

 

Policja mówi że Maxwell był agresywny

 

G: Nie był do mnie agresywny

 

Ale mówią ze był agresywny fizycznie do policjantów

 

G: Nic takiego nie było… nikt taki nie był… kiedy pojechałem do domu słyszałem że była bójka między czarnymi a białymi. To było szokujące bo jak tam byłem nie było tam niczego takiego jak bójka pomiędzy policjantami a czarnymi.

 

stadion4A nie widziałeś takiej sytuacji kiedy Maxwell próbował wyrwac broń?

 

G: Nic takeigo nie widziałem… słyszałem to w telewizji, to było szukujace… nic takiego nie było. Jest mi głupio dla tych wszystkich reporterów. Bo to co widziałem było szokujące. Nie było bójki między Maxwellem a policją. Nawet nie… gdy on powiedział do Maxwella “odejdź” w ostry sposób. A Maxwell powiedział “co on zrobił” tak jak ja siebie pytałem. On nic nie mówił, ten który mnie zakuwał. Mówił tylko ten który zastrzelił Maxwella.

 

Kiedy policant wyjął broń? Kiedy ciebie złapano czy kiedy Maxwell podszedł? pamiętasz kiedy wyjął broń?

 

G: Tam jest… powiedziałem… sposób w jaki policjant do mnie podszedł był bardzo ostry. Nawet nie rozumiałem co się działo. Ale ze sposobu w jaki policja się zachowywała… Maxwell może wiedział że to była policja. Bo policjant podszedł i bardzo mocno mnie popchnął, i zakuli mnie. Stałem kiedy zorientowałem się że policjant podszedł od tyłu. Więc nie było bójki ani między mną i policja ani między policją i Maxwellem. Kiedy próbowali mnie zakuć podniosełm im dłoń. Prawą miałem już w kajdankach, już Maxwell pytał się co ja zrobiłem.

 

Po polsku?

 

G: Po polsku, bo dobrze mówił po polsku. Mówił z policją po polsku. Więc nawet ja zrozumiałem pytanie “co zrobiłem”, policjant który mnie zakuwał nic nie mówił, to ten drugi powiedział “odejdź”.

 

Więc cię zakuli, byli inni ludzie?

 

G: Było wielu ludzi dookoła, nie tylko ja i Maxwell. Biali, czarni, wietnamczycy.. jak na targu.

Czy Max dotknął policjanta?

 

G: To co mówili ludzie…. Nie wiedziałem żeby dotykał policjanta.

 

Ale widziałeś go cały czas?

 

G: Ja stałem tak, on tak… (wyjaśnianie kto gdzie stał). Maxwell zapytał “co on zrobił, dlaczego go aresztujecie… ” to jest to co usłyszałem od Maxa po polsku, ale nie do końca mogłem zrozumieć. A policjanci celowali w niego z broni, i w ciągu kilku sekund usłyszałem strzał. Kiedy się odwróciłem Maxwell leżał przy mojej lewej nodze. Do czasu kiedy upadał nie wiedzałem kto został zastrzelony.

 

stadion8Policjanci próbowali pomóc Maxowi?

 

G: Ja zaraz po oddaliłem się, przy mnie pytali sie tylko “co robimy, co robimy”, nie było pomocy do kiedy tam byłem. Ten policjant który zastrzelił podszedł do nas i schował broń. Jeden człowiek podszedł i powiedział, Tony, znam go, powiedział “uspokójcie się”, więc kiedy on przyszedł i powiedział “weźcie wszystko, uspokujcie się” inny policjant zdjął mi kajdanki. Dał temu drugiemu policjantowi, ten wyglądał tak jak miałby uciec do PKP, na peron. Ten który strzelił wyjął znowu broń, tam gdzie był Maxwell, i mierzył z broni “o tak”. Chciałem pomóc Maxwellowi, ale wiedziałem ze jeśli podejdę mogę być następnym. Ludzie w około biegali. Potem wziąłem autobus do domu. Wiem że ludzie podają rozmaite wersje, w wiadomościach podają ze czarni walczyli z policją, tak nie było. Ale potem słyszałem od innych, że czarni, po tym jak Maxwell został zastrzelony bardzo się wkurzyli, to wtedy został rozwalony samochód policyjny. Ale to jest to co słyszałem od innych, kiedy byłem w domu i ludzie dzwonili pytając się gdzie jestem a ja mówiłem że mnie już nie ma na stadionie.

 

Kiedy policjant wyjął broń? Gdy ciebie areztował czy kiedy podszedł Max?

 

G: Wydaje mi się że już kiedy mnie aresztowali to broń była wyjęta, ale nie widziałem tego. Zobaczyłem broń dopiero kiedy wycelował w Maxa, o tak.

 

Czy widziałeś twarz tego policjanta czy był w masce?

 

G: Widziałem, nie był w masce.

 

Czy rozpoznałeś go?

 

G: Rozpoznałbym go gdyby tutaj siedział.

 

Ale czy go wtedy rospoznałeś- czy to był ktoś kto przychodził częściej sprawdzać rzeczy na stadionie?

 

G: Jest dużo policji która przychodzi w mudnurach, nie rozpoznałbym każdego, ale tego człowieka. Każdego dnia śni mi się. Każdego dnia. Gdyby stał tutaj od razu bym go poznał, nie był w mundurze, był w cywilu.

 

Ale czy był tam dzień wcześniej?

 

G: Hm… Może przychodził na stadion… może przychodził. Bo jest wiele policji, która przychodzi na stadion w mundurach, on był w cywilu…

 

W momencie strzału, stałeś tak blisko mężczyzn, i stadion14widziałeś czy Maxwell dotknął policjantów. Czy widziałeś kogoś jeszcze kto próbował dotknąć policję?

 

G: Nikt nie próbował zabić policji, nie było rzadnej walki, nie bylo żadnej walki.

 

Czy mógłbyś jeszcze odpowiedzieć na pytanie – czy policja próbowała pomóc Maxwellowi?

 

G: Do czasu kiedy odszedłem…

 

Nie widziałeś żeby ktoś pomagał.

 

G: Nie widziałem żeby ktoś pomagał.

 

Czy wiesz kto wezwał karetkę?

 

G: Nie wiem kto wezwał karetkę.

 

Więc Maxwell upadł, ty byłeś zmieszany, nie wiedziałeś co sie dzieje, a potem poszedłeś do autobusu?

 

G: Kiedy Maxwell leżał, ja stałem z drugim policjantem. Drugi stał ze mną. Kiedy on zapytał tego co zastrzelił “co mamy zrobić”. Jeśli dobrze zrozumiałem co powiedział po polsku. Podszedł do mnie i zdjął mi kajdanki, zapytałem “czy ja będę następny”. Więc kiedy zrobilłem krok, broń została we mnie wymierzona, więc sie cofnąłem i odszedłem.

 

I nikt inny nie pomagał?

 

G: Nikt nie pomagał.

 

Więc policjant celował bronią i trzymał wszystkich z daleka od Maxwella.

 

G: Nikt nie mógł podejść.

 

Powiedziałeś że widziałeś tego policjanta wcześniej?

 

G: Nie. Widziałem go w momencie kiedy wystrzelił.

 

A dzień wcześniej?

 

G: Dzień wczesniej nie.

stadion9

Czy wiesz czy policjanci powiedzieli coś takiego “będę strzelał” / “zastrzelę cie” albo coś takiego?

 

G: Słyszałem jak powiedział “odejdź”.

 

Odejdź – znaczy go away (zmiany języków).

 

G: Tak.

 

Ale czy powiedział “zastrzelę cie”?

 

G: On coś mówił, ale mówił to po polsku i nie mogłem zrozumieć. To co było dla mnie jasne było “odejdź”.

 

Czy słyszałeś jakieś rasistowskie zdania od policjantów?

 

G: Tak, wiele razy. Nie tylko w tej sytuacji, ale wiele, wiele razy.

 

A w tej sytuacji z Maxem? Czy policjant powiedział coś rasistowskiego do Maxwella?

 

G: To co słyszałem i było jasne było “Odejdź” a innych słów nie rozumiałem. Ale powiedział coś do Maxwella. Ale kiedy mówil Maxwell złożył ręce “o tak”, pytajac się “co on zrobił”.

 

Czy to był twój pierwszy kontakt z policją? Czy też jarmark2zatrzymywali cie już w przezłość?

 

G: Tak. Kiedyś.. wydaje mi sie że 10 kwietnia, jeśli dobrze pamietam, wtedy byli w mundurze, byłem na stadionie, przyszedłem na zakupy, z tego co mówią moi znajomi, każdy czarny na stadionie jest uważany że handluje nikami i addidasem. Wielu ludzi, często czarnych, z którymi jeśli chcę się spotkać spotykam sie na stadionie. Bardzo często się tam z nimi umawiam kiedy idę na zakupy. Często tam kupuję, wszystko co na mnie widzisz jest ze stadionu. Więc raz jak byłem na stadionie na zakupach, kupiłem już. Wracałem. Wracałem do domu, miałem skarpetki. Ja zawsze kupuję nike i addidas ze stadionu. Bo wielu tutaj kupuje, polacy też, ci których nie stać. Czasem rodzina mojej żony też prosi mnie żebym im zrobił zakupy. Więc tym razem też kupowałem. Miałem o ile pamiętam 5 par skarpetek i może jakieś czapki. Podszedł do mnie policjant w mundurze, zapytał co mam w torbie. Powiedział że mam Adiddasa i Nike’a. Zapytał gdzie kupiłem, powiedzałem że na Stadionie. Poprosił o rachunek. Powiedziałem że to jest otwarty targ, i jeśli prosi o rachunek ode mnie to niech prosi każdego o rachunek. Tutaj nikt nie prowadzi paragonów. Więc byłem zabrany na komendę. Kiedy zostałem tam zabrany, chcieli mi założyć kajdanki. Dałem im moje dokumenty, moją kartę, oni powiedzieli że nie założą kajdanków. Ale kiedy dotarliśmy na komendę założyli je w brutalny sposób, tak że sprawiały ból. Powiedzieli że muszę podpisać tutaj, że zostałem złapany na handlu Nike’ami i Addidasami. Powiedziałem że byłem na zakupach. Zapytali gdzie jest dowód zakupu. Powiedziałem im jeszcze raz że kupiłem to tam gdzie nie ma rachunków. Kupiłem tam gdzie sprzedają rosjanie i bułgarzy. Powiedzieli że jeśli nie mam paragonu musze podpisać to że zostałem złapany na sprzedaży. Długo siedziałem na komendzie i nie podpisałem. A ja mieszkam z żoną i dziećmi. Jeśli ona chce gdzieś wyjść, to musi zadzownić do mnie. Więc ja wiedziałem że ona jest teraz w domu z dziećmi i nie może wyjść. Jeśli ona chce wyjść to ja zajmuję sie dziećmi. Więc cały dzień byłem na komendzie, od 9:30 rano. Stamtąd mnie zabrali do innego miejsca- do Policji gospodarczej gdzie zajmują się podrobionymi rzeczami. Powiedzieli że spiszą to co miałem ze sobą i sprzedawałem i że mi wypiszą mandat. Ale powiedziałem że nie handlowałem. Że jeśli chcą mi dać mandat to muszą dawać je codziennie wszystkim klientom. Więc siedziałem i siedziałem, w kajdankach, zabrali mi telefon, wiec gdy moja żona dzowniła nie mogłem odebrać. Wcześniej nie założyli mi kajdanków, dopiero kiedy chcieli żebym podpisał. Siedziałem tam do 15. Powiedzieli że jeśli nie podpiszę nie mogę wrócić do domu i że wsadzą mnie do więzienia. Więc ten policjant, kiedy zobaczył że ja tego dalej nie podpisałem, napisał zeznanie że zostałem spisany że miałem te rzeczy. Podpisałem i to było wszystko. Powiedziałem im że jeśli to jest mandat to powinni mi dać mandat za Kupowanie Nike i Addidas. To za to zapłacę mandat, ale nie podpiszę że sprzedawałem Nike i Addidas. Siedziałęm i siedziałem, było po 15. Cały czas nie było możliwości żęby z kimś pogadać.

 

Więc jak rozmawiałeś z policją?

 

jarmark3G: Moim kiepskim polskim. Więc jedna kobieta przyprowadziła tłumacza i przedstawiła. Powiedziała że on wszystko przetłumaczy i zapisze na komputerze. Więc powiedział że muszę powiedzieć że sprzedawałem Nike i Adiddasa, to będę oskarżony o PG offence. I zadzwoniła dowiedzieć sie ile bedę musiał zapłacić. Ale tłumaczyłem jej że nie sprzedawałem tylko kupowałem. Powiedziała ok, zajrzała do sprawy. Powiedziała że to jest “PG offence” więc musze to zaakceptować, żeby to podpisać. Więc myślałem o mojej żonie i o tym żę powinienem wrócić do domu, bo się będzie martwić. Więc z powodu tego długiego czekania, oraz z powodu presji którą na mnie wywarli podpisałem. Ona powiedziała że mój mandat jest 300zł. Tyle będę musiał zapłacić. Wtedy to wystarczy, jeśli nie zapłacę, to wyślą kolejny mandat i to pójdzie do sądu. Dlatego podpisałem i poszedłem.

 

Czy policjanci odzwyali sie rasistowsko?

 

G: Mówili wiele rzeczy i się śmiali. Że muszę wracać do Afryki, wiele innych. Że co mi się wydaje- że Polska jest krajem dla czarnych? wiele innych rzeczy i sie śmiali.

 

A czy były sytuacje że policja chciała od cibeie pieniędzy żeby cię wypuścić?

 

G: Ludize mówili że tak, słyszałem to. Ale osobiście nie wiem.

 

 

Koniec części 1.

 

Częśc 2: (w pokoju oprócz Georga jest także Danny i osoby z grupy Solidarni z Maxem)

 

G: Moje życie będzie w niebezpieczeństwie, ponieważ jest wiele max12rzeczy które przydarzyły mi się w Polsce. Ale boję się mówić o tym głośno bo boję sie policji, albo innych organów państwa/ścigania. Boję się że zostanę ukarany za to co mówię. Dlatego, to co mówię powinno zostać utajnione. I powinno być zabezpieczone, z tych powodów o których mówie. Powinna być sprawiedliwość. Gdyby mnie wezwano będę świadczył o tym o czym wiem. To o czym mówiłem. To co mówię to nie to samo co słyszałem od kogoś. Że ktoś mówi “to jest to co się zdarzyło”. To jest to co chciałem opowiedzieć.

 

To jest anonimowe, a oni nie znają nawet imienia. Więc to… To co zrobimy z tymi nagraniami. Damy je prawnikowi żony Maxa. Żeby on zobaczył wszytkie zeznania i żeby miał więcej argumentów żeby walczyć o sprawiedliwość. Nie będziemy ich publikować, ani robic nic innego.

 

G: Nawet jeśli będa publikowane. Nie myślę żeby były. Ale chciałbym żeby moje życie było bezpieczne. To o czym mówiłem, to jest to co widziałem. Publikacja nie jest dla mnie problemem, bo mówiłem prawdę.

 

[przyp. red. Po 5 latach zdecydowałyśmy się w końcu opublikować te zeznania. Imię świadka zostało zmienione.]

 

I ty nie chcesz pójść do oskarżyciela?

 

G: Tylko jeśli wiem że będę bezpieczny.

 

max13Danny: Tak jest.

 

SzM: Bo on nie chce ryzykować.

 

Jak rozumiesz bezpieczeństwo? My nie mamy wpływu na policję.

 

E: To co chcę powiedzieć, to to, że to mi się przydarzyło. Wszystko to widziałem. Jeśli policja wie że to ja jestem tą osobą i że znam prawdę. Mogą… mogą mnie w taki lub inny sposób zaatakować.

 

Tak czy siak policja wie że znasz prawdę. Bo tam byłeś. To dla nich oczywiste. Szczerze mówiąc, nie mamy żadnego wpływu na działania policji. My nie przekażemy im tych zeznań, my je przekażemy adwokatowi. I on zdecyduje co z nimi dalej zrobić. Ale jesteś przestraszony że policja będzie cie atakowąć, albo zastrzeli?

 

G: Tak, cały czas jestem przestraszony tym co sie zdarzyło. Jeśli policja przyjdzie do mnie. Nie zeznam im co widziałem. Mogę zeznawać wam, albo prawnikowi.

 

Lato 2010

* * *